Jak już większość osób
wie, życie nasze zmieniło się odkąd mamy szczeniaka – Kropkę. Zwierzak to jest bardzo aktywny i ciągle chce się
bawić. Oprócz
tego próbuje wszystkimi sposobami coś nabroić.
Jak przystało na odpowiedzialnych właścicieli
staramy się tego psa jakoś wychować,
skutki sa różne.
Kropka mieszka z nami już prawie od trzech tygodni. Tydzień, w którym pies dolaczył do
naszego domowego ogniska zawsze pozostanie w naszej pamięci. Był to bowiem tydzień wyjęty z życia. Najpierw
odwiedziny mej rodziny z Canberry, i cioci i wujka z Warszawy. Miło, a zarazem intensywnie spędziliśmy
wspólnie dwa dni, po czym udaliśmy się na
kolejne wesele, a dzień później przywieźliśmy Kropkę do domu. No i zaczęły się płacze i lamenty, a kiedy ta faza się zakończyła,
zaczeło się
gryzienie, ciekawe co następne. Chyba nie powinnam jednak narzekać, bo
ilość radości,
miłości
i słodkości,
którą
Kropka nam dostarcza jest nie do zliczenia.
 |
| Pozy w naszym ogrodzie |
 |
| Wycieczka retro pociągiem |
 |
| Brighton Beach i kolorowe domki |
 |
| Tradycja polsko-australijska czyli grill-barbie |
 |
| A to już pies w domu |
 |
Taki słodziak jak śpi, nie dajcie się zwieść
|
 |
| Poranne
pobudki do psa czasami odwdzięczają się widokami |