środa, 9 grudnia 2015

Kultura

Melbourne promowane jest miastem kultury. Koncerty (małe i duże), wystawy, teatry, festiwale filmowe. Brzmi podobnie jak wszędzie indziej. Różnica polega na tym, ze tutaj w modzie jest bycie kreatywnym. Znam cale multum ludzi, którzy albo malują, albo robią filmy, albo dziergają, no i oczywiście cale zgraje grajków. Male butiki z ręcznie, lokalnie produkowaną biżuterią, ceramiką, świeczkami, plakatami itp. zalewają miasto. Znajomy znajomej organizuje koncerty w domach, koleżanka kolegi gra muzykę kubańską w małym klubie, a ja śpiewam w chórze. Nie jest to zbyt kreatywna czynność, ale raz w tygodniu mogę się wykrzyczeć. Spotykamy się w barze, pijemy piwo i śpiewamy. Wychodzi nam średnio, ale trochę zabawy z tym wszystkim jest. No cóż zobaczcie sami.  


Skupienie jest najważniejsze

Dlaczego nie, pośpiewajmy tyłem do publiki 

Piosenka o siatce na brody

Nawet płyty mamy, można zamówić online :D 
Cudowne hala koncertowa w cudownym miejscu – The Abbotsford Convent, gdzie organizowane są przeróżne maskarady 
Jeden z budynków The Abbotsford Convent

Chcesz zorganizować koncert w domu, kliknij sobie: http://www.parlourgigs.com/

Saunders tak się zasłuchał i zapatrzył w piosenkarkę Thelme Plum, że ciężko go było oderwać 

A tu koncert w opuszczonym kościele i lokalny zespół Holy Days 

Otwarcie wystawy, a na wystawie jedna z prac koleżanki 

Kultura imprezowa, przebieranki w stylu Gatsby   

2 komentarze: