wtorek, 17 stycznia 2017

Odwiedziny po raz pierwszy

Tak więc w listopadzie odwiedziła mnie rodzina, a mianowicie mamusia i braciszek. Znalazłszy tanie bilety z kilkoma przesiadkami, zmusiłam moją rodzicielkę do rozłąki z jej ukochanym polskim Bałtykiem. W zamian obiecałam zwiedzanie i zabawę. Nie mnie oceniać czy sprostowałam oczekiwaniom, ale w skrócie wycieczka wyglądała jak ponej: Perth (do tego miasta na zachodnim wybrzeżu znalazłam te słynne tanie połączenie), Margaret River - plaże i winiarnie na zachodnim wybrzeżu, Melbourne, Great Ocean Road, Sydney. Całość zajęła nam dwa tygodnie, do zobaczenia pozostało im jeszcze dużo miejsc, ale coś musiałam zostawić na kolejną wizytę

Pierwsze plaże na zachodzie





a
Mina Adama mówi sama za siebie
A to już próby surfingu na Great Ocean Road



Trochę kangurków


Jak przystało na turystę, opera musi być

Bondi 
Słynny spacer wzdłuż plaż Sydney


A może nas otrują – myśli Karol 

Melbourne

Kolejna turystyczna fotka



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz