Opisywanie poszczególnych podróży jest powolnym i żmudnym procesem,
przynajmniej dla takiego lenia jak ja. Powoli, rzekłabym nawet bardzo powoli
uzupełniam dziennik podróżnika. Dlatego też wszystkie wpisy odnoszą się do
wydarzeń z przeszłości (jesteśmy na etapie czerwca). Obecnie po raz kolejny
powróciłam do Sydney i po raz kolejny próbuję się na nowo zorganizować. Zostały
mi dwa miesiące szkoły, podczas których spróbuję coś zaoszczędzić, żeby móc
jeszcze trochę pozwiedzać. Spróbuję też jak najszybciej uzupełnić braki na
blogu, liczę na cierpliwość!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz